Minionej nocy strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Makowie mieli pełne ręce roboty. W związku z przechodzącą przez okolicę gwałtowną burzą, jednostka była alarmowana aż pięciokrotnie do usuwania skutków wichury. Interwencje miały miejsce w nocy z 6 na 7 sierpnia.
Pierwsze zgłoszenia – Wola Makowska
Tuż po północy, o godzinie 0:49, strażacy zostali zadysponowani do miejscowości Wola Makowska, gdzie na jezdnię przewróciło się drzewo. Działania polegały na usunięciu przeszkody i przywróceniu przejezdności drogi. W akcji brała udział jednostka OSP Maków.
Niespełna pół godziny później, o 1:18, ponownie wezwano ich do Woli Makowskiej – kolejne drzewo blokowało drogę. Tym razem na miejscu pracowała również Ochotnicza Straż Pożarna w Mokrej Lewej. Trzecia interwencja w tej samej miejscowości miała miejsce o 1:35, ponownie z udziałem OSP Mokra Lewa i OSP Maków.
Kolejne zgłoszenia – Słomków i Maków
O godzinie 3:53 strażacy zostali zaalarmowani do Słomkowa, gdzie również powalone drzewo zablokowało jezdnię. Ostatnia, piąta interwencja miała miejsce o 5:06 w Makowie. Tam usuwano drzewo, a także gałęzie zalegające na drodze między Makowem a Płyćwią.
Wszystkie działania polegały na usunięciu przeszkód z dróg, co pozwoliło na przywrócenie normalnego ruchu. Na szczęście, jak wynika z relacji, nikt nie został poszkodowany, a straty materialne ograniczyły się do uszkodzonych drzew.
Strażacy apelują o ostrożność podczas burz i zwracanie uwagi na pochylone drzewa, które mogą stanowić zagrożenie.
Źródło: OSP Maków
Fot. facebook.com

